Dzień Rodziny w Parafii w Dwikozach – 10 września 2017 [Relacja] – Duszpasterstwo Rodzin Diecezji Sandomierskiej
wtorek, Wrzesień 26, 2017

Exact matches only
Search in title
Search in content
Search in posts
Search in pages
Filter by Categories
Aktualności

Dzień Rodziny w Parafii w Dwikozach – 10 września 2017 [Relacja]

„Rodzina doświadcza w życiu wielu pięknych chwil (…) Ale jeśli brakuje miłości, to brakuje radości, brakuje święta. Zaś miłością zawsze obdarza Jezus: On jest niewyczerpalnym źródłem i daje nam siebie w Eucharystii. Tam daje On nam swoje Słowo i Chleb życia, aby nasza radość była pełna”.

Papież Franciszek

W ubiegłą niedzielę 10 września przeżywaliśmy w naszej parafii Dzień Rodziny. Na wszystkich mszach świętych tego dnia homilię wygłosił ks. Dr Tomasz Cuber – odpowiedziany w Diecezji Sandomierskiej za Duszpasterstwo Rodzin.

Rodzina to najmniejsza i najstarsza grupa społeczna. To w niej kształtują się wzorce zachowań, relacje z drugim człowiekiem; w niej zaspakajane są pierwsze najważniejsze potrzeby jak: bezpieczeństwo i miłość. Setki, a nawet tysiące publikacji mówiące o rodzinie świadczą o jej ogromnej roli jaką odgrywa w społeczeństwie i w życiu każdego z nas. Nie można więc mieć wątpliwości, że od jakości rodziny zależy jakość, ranga i pozycja społeczeństwa jako ogółu.

W ostatnią niedzielę myśląc o „rodzinie”, modliliśmy się również za całą wspólnotę parafialną, której jesteśmy integralną częścią, co zobowiązuje nas do wzajemnej troski, pomocy i tworzenia relacji w duchu jedności oraz chrześcijańskich wartości.

Ponieważ mocna i stabilna rodzina jest gwarantem silnego społeczeństwa oraz prawidłowego wzrostu psychicznego, emocjonalnego i duchowego najmłodszych, dlatego Kościół Katolicki pragnie w tej kwestii otoczyć wiernych szczególną troską. Stąd inicjatywa takiego dnia, który mieliśmy okazję przeżywać tydzień temu, by bardziej niż na co dzień przyjrzeć się naszym rodzinom.

Ksiądz Tomasz w słowie skierowanym do wiernych wymienił wiele zagrożeń, które czyhają na współczesne rodziny. Wśród nich była nadzwyczajna dbałość o dobra materialne z pominięciem zapewnienia dzieciom najważniejszych potrzeb takich jak miłość i bezpieczeństwo. Ks. Tomasz nawiązał również do słów Ojca Świętego Franciszka upatrując w nich jedną z dróg do szczęśliwej rodziny:

„Aby rozwijać rodzinę trzeba używać trzech słów: proszę, dziękuję i przepraszam. Są to trzy słowa kluczowe.(…) Powiedzmy to wszyscy razem! Wypowiadajmy te trzy słowa w rodzinie, żeby każdego dnia sobie wybaczać!”.

Kapłan zwrócił także uwagę na właściwe pojmowanie miłości przez małżonków. By nie kojarzyć jej jedynie z górnolotnymi emocjami i pożądaniem, co bardzo często proponują nam masowe środki przekazu i współczesny świat, ale to z niej ma wypływać wszelkie dobro na siebie nawzajem i całą rodzinę, to z nią nierozerwalnie związana jest wierność, odpowiedzialność, bezinteresowność i troska. Ksiądz Tomasz podkreślił również bardzo ważną rolę rodziców jako pierwszych nauczycieli dzieci, zwracając uwagę, iż nie tylko słowami uczymy młodsze pokolenie lecz przede wszystkim czynami, przekazując konkretne wzorce zachowań. Nasz Gość z wielką troską pochylał się nad rodzinami niepełnymi przypominając, iż w Polsce co roku dochodzi do 60 tyś. rozwodów. Jedną z przyczyn rozpadu małżeństw jest wspomniany już brak miłość, brak otwarcia się na potrzeby współmałżonka oraz tendencja do zmiany małżonka, zamiast podjęcia próby, być może długiej i trudnej, lecz znacznie skuteczniejszej drogi, czyli uzdrowienia relacji w oparciu o naukę płynącą z Ewangelii.

Kościół katolicki daje wiele metod i praktyk do budowania prawidłowego wzrostu duchowego w rodzinach. To systematyczne korzystanie z sakramentów, choćby z sakramentu pokuty, który odnawia nasze wnętrze duchowe i wprowadza nas w stan łaski uświęcającej. To rozmowy rodziców z dziećmi na tematy wiary oraz wspólna modlitwa. To również piękny zwyczaj wzajemnego udzielania błogosławieństwa, które bardzo często bywa ograniczone do najważniejszych wydarzeń w życiu jak np. ślub. Tymczasem codzienne błogosławieństwo rodziców względem dzieci lub małżonków względem siebie to nic innego jak życzenie drugiej osobie Bożego dnia, pozostania w pokoju Jezusa Chrystusa oraz nieustannej Bożej opieki. Czyniąc znak krzyża na czole ukochanej osoby „wkładamy” w Boże ręce wszystkie jej troski, zmartwienia, radości, sukcesy, porażki, oddając ją Bożej Opatrzności. Do tych drobnych gestów jesteśmy zdolni tylko wówczas kiedy kochamy, prawdziwie kochamy. To przecież miłość jest zalążkiem wszelkiego dobra zarówno na gruncie społeczeństw jak i rodziny.

Joanna Główka