Duszpasterstwo rodzin to duszpasterstwo więzi – Duszpasterstwo Rodzin Diecezji Sandomierskiej
piątek, Listopad 24, 2017

Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Search in posts
Search in pages
Filter by Categories
Aktualności

Duszpasterstwo rodzin to duszpasterstwo więzi

W dniach 20-22 października w Ośrodku Rekolekcyjnym „Quo vadis” w Sandomierzu odbywały się rekolekcje dla doradców życia rodziny diec. sandomierskiej. Prowadził je ks. Jacek Goleń, kierownik Katedry Duszpasterstwa Rodzin w Instytucie Teologii Pastoralnej i Katechetyki KUL. W rekolekcjach uczestniczyło ok. 40 doradców.

Rekolekcje rozpoczęły się wezwaniem Ducha Świętego i Mszą świętą. Podczas homilii ks. Jacek Goleń przywołując list św. Piotra „Wszystkie troski wasze przerzućcie na Niego, gdyż Jemu zależy na was” (1P 5,7), mówił, aby przerzucić to tragiczne wydarzenie z przed kilku godzin, jakie miało miejsce w Vivo w Stalowej Woli, na Pana. Nic lepszego na ten moment nie możemy zrobić. „Módlmy się za poszkodowanych, ale i za tego nożownika, o miłosierdzie Boże”. I zaprosił, aby każdy spróbował wejść w osobistą relację z Chrystusem i słuchał, bo On ma każdemu z nas coś do powiedzenia.

W czterech konferencjach w kolejne dni mówił o duszpasterstwie rodzin nawiązując do adhortacji Papieża Franciszka Amoris Laetitia. „Duszpasterstwo rodzin to duszpasterstwo więzi. Oparte jest ono na czterech filarach:

  1. Pierwszeństwo działania łaski Bożej
  2. Miłość duszpasterska
  3. Prawo krzyża
  4. Kościół ma być misyjny”

Pierwszy filar czyli pierwszeństwo łaski. Rekolekcjonista zwrócił uwagę na kilka istotnych spraw:

– Ważne aby pamiętać, że Bóg działa w człowieku zanim dotrzemy do niego. Że On idzie przed nami. To nie my jesteśmy zbawicielami. Jeden jest Zbawiciel – Chrystus Pan. My mamy pomagać ludziom odkryć łaskę Bożą, którą każdy człowiek ma w sobie od chrztu świętego.

– Ważne też, żeby się za nich modlić, zanurzać ich we Krwi Pana Jezusa.

– Należy pamiętać, że nie jesteśmy prywatnymi osobami, instruktorami do nauki metody, ale posłanymi, o czym świadczy Misja, którą dostajemy od biskupa. To nie tylko papier, który co roku podbijamy, ale to misja głoszenia Słowa. Stąd bardzo ważna jest formacja doradców, ważniejsza od instruktarzu.

Drugi filar czyli miłość duszpasterska.

– Miłość to troska o drugiego człowieka, pełna wyrzeczeń.

– Miłość w duszpasterstwie objawia się poświęconym czasem, zainteresowaniem człowiekiem, próbą zrozumienia go, szacunkiem do wolności człowieka, znalezieniem w każdym człowieku dobra.

– Nigdy nie należy oceniać, bo nie znamy motywów danego działania człowieka.

– Tylko wtedy mogę być świadkiem miłości i mieć postawę miłosierdzia, kiedy sam liczę na miłosierdzie, kiedy przyznaję się do swojej bezsilności. Wtedy miłosierdzie Boże będzie przez nas przepływać.

– Uznać swoją bezsilność, to nie znaczy użalać się nad sobą (smutek to najcięższy eliksir Złego Ducha), ale oddawać swoją słabość Bogu, jak św. Paweł: „Najchętniej więc będę się chlubił z moich słabości, aby zamieszkała we mnie moc Chrystusa” (2 Kor 12, 9).

Trzeci filar – prawo krzyża.

– Tylko religia chrześcijańska daje odpowiedź na sens cierpienia.

– Nie powinniśmy sobie sami nakładać krzyży, np. wyrzeczeń ze względu na urodę, ale przyjmować krzyż który niesie życie. To jest krzyż, którego nie mogę zrzucić bez wyrzeczenia się Miłości, bez wyrzeczenia się Boga.

– Jeżeli Bóg nie wysłuchuje naszych próśb, to znaczy, że chce naszego prawdziwego dobra.

– Przeżywanie w małżeństwie, rodzinie jakiś cierpień, trudności, jednoczy ich, umacnia, niejednokrotnie zbliża do Boga.

– Należy zawsze towarzyszyć ludziom, małżeństwom, narzeczonym, nawet, jeśli według nas wybierają złą drogę, nie można ich wtedy zostawić.

Czwarty filar – Kościół ma być misyjny.

– Nie trzeba jechać na misje żeby być misjonarzem. Dziś nasze parafie, małżonkowie, rodziny, młodzi potrzebują nowej ewangelizacji. Trzeba im towarzyszyć.

– Nie żyjemy dla siebie, ale, aby innych umacniać. Mamy być świadkami. Nie jesteśmy sami, mamy ogromną pomoc Ducha Świętego

Podczas rekolekcji oprócz konferencji była też praca w grupach na tematy duszpasterskie a także rozważanie Pisma Świętego, oraz mnóstwo wartościowych rozmów w wolnym czasie czy przy posiłkach. W piątek i sobotę miała miejsce adoracja Najświętszego Sakramentu, podczas której odmawiano różaniec. W piątek adoracja skończyła się Apelem Jasnogórskim, a w sobotę trwała całą noc aż do godz. 7.30. To błogosławiony czas, mimo, że potrzeba wyrzeczenia, aby w nocy wstać na wyznaczoną godzinę.

Na zakończenie rekolekcji po Eucharystii ks. Jacek Goleń pobłogosławił indywidualne wszystkich doradców na dalszą pracę duszpasterską. Prosił też aby po rekolekcjach, nie próbowali szybko zapomnieć tych Słów, które podczas tego świętego czasu Bóg mówił do każdego. „Będzie taka pokusa, aby wrócić do normalności, do zwykłej rzeczywistości, bo tak wygodniej. Nie poddawajmy się jej. Stawajmy się świadkami Chrystusa, tam gdzie nas posyła” – mówił.

Ten czas rekolekcji to był Boży czas, dla niektórych, jak mówili, Boża rewolucja.

Jadwiga Zynwala