VI JADWIŻAŃSKI PIKNIK RODZINNY NA ZAKOŃCZENIE WAKACJI W OSTROWCU ŚWIĘTOKRZYSKIM – 9 września 2018 [Relacja] – Duszpasterstwo Rodzin Diecezji Sandomierskiej
środa, Listopad 14, 2018

Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Search in posts
Search in pages
Filter by Categories
Aktualności

VI JADWIŻAŃSKI PIKNIK RODZINNY NA ZAKOŃCZENIE WAKACJI W OSTROWCU ŚWIĘTOKRZYSKIM – 9 września 2018 [Relacja]

Był to największy i najbardziej znaczący  w naszym Mieście Piknik Rodzinny.  Pogoda w niedzielne wrześniowe popołudnie dopisała, więc zapełnił się przykościelny teren na długi czas przed rozpoczęciem. Po raz szósty, w dn. 9 września 2018 r. parafianie i goście z Ostrowca mogli uczestniczyć w przygotowanym przez organizatorów wydarzeniu, którego atrakcyjność wynika z zaproszonych artystów, licznych konkursów i trwającej loterii fantowej.  Ci, którzy zakupili los nie tylko otrzymali wygraną, ale mieli wiele szans na otrzymanie dodatkowych bonusów w postaci dostarczonych w trakcie pizz, pierogów, zestawów ziołowych czy losowanych bonów na liczne darmowe usługi: Fiku Miku na Słoneczku, rodzinny obiad w restauracji, pizzerii, kurs języka angielskiego, siłownia, karnety na rozgrywki sportowe… . Wszyscy czekali jednak na losowanie nagród głównych, których w tym roku było ponad 30. Nasi sponsorzy dostarczyli nam rowery, hulajnogę elektryczną, tablety, smartfony, szkolne plecaki z wyprawką, zestawy kosmetyków dla rodziny, oryginalną piłkę z MŚ… .

Liczni goście mogli posmakować słodkich ciast, chleba ze smalcem i kiszonym ogórkiem, grochówki wojskowej i kapuśniaku. Maszyny do wata cukrowej i popcornu były oblegane przez dzieci a przy ognisku całe rodziny piekły sobie kiełbaski. Buzie malców kolorowane na różny sposób były pełne radości. Od godz. 15.00 trwały gry i zabawy rodzinne prowadzone przez P. Justynę, oraz P. Annę i Piotra z Sandomierza. Klerycy z naszego Seminarium Duchownego opowiadali o naszej Uczelni, o swojej drodze do kapłaństwa i odpowiadali na liczne pytania. Występ młodzieżowego zespołu tańca nowoczesnego „Pasja” ze Stalowej Woli, prowadzony przez P. Urszulę Wieczorek, był czymś naprawdę poruszającym dla zgromadzonych. Poziom artystyczny i wykonanie układów tanecznych zachwycił publiczność, czego wyrazem były gromkie oklaski i liczne gratulacje. Zachwyciły nas dzieci tańczące w stalowowolskim zespole  „Smyk”.

Po Mszy świętej zaśpiewali nasi przyjaciele ze Skarżyska: Irek i Remek. Najpierw był religijne pieśni uwielbienia, a później bardzo radosne tańce na murawie. Od godz. 19.45 trwało losowanie nagród głównych. Była radość z wygrania, ale i łzy u maluchów – „proszę księdza miałem numer niższy…  a tak chciałem mieć ten rower… „. Odśpiewaniem apeli jasnogórskiego skończyło się nasze radosne, rodzinne spotkanie. Do zobaczenia za rok!

Pośród wielu mediów obecnych na naszej już Szóstej Jadwiżańskiej Parafiadzie Rodzinnej na zakończenie wakacji  i udzielonych z tej okazji przeze mnie wielu wypowiedzi, była obecna Pani Redaktor z  „Wiadomości Świętokrzyskich i zadała mi w wywiadzie ważne pytanie,  zszokowało mnie, nie wiedziałem co do końca odpowiedzieć – „Po co to wszystko ? Po co organizować Piknik rodzinny w dobie kryzysu rodziny i odejść od Kościoła?„.  Mądre pytanie Pani Redaktor i jestem wdzięczny za nie. Mówiłem, że my, w tej parafii nie odczuwamy kryzysu. Stale mamy w parafiach tyle samo ludzi….. albo i więcej. Staramy się, jak możemy. Tylu młodych ludzi było tutaj zaangażowanych w organizację Parafiady, chodzili, prosili, przekonywali, ze dla nich  jest to ważne, że dla parafii jest to niezwykłe wydarzenie. Pomagali członkowie Akcji Katolickiej, Sodalicji św. Jadwigi, Rady Parafialnej i innych Wspólnot u nas istniejących. Dla nich, tych konkretnych ludzi, którzy tyle godzin spędzili na organizowanie Pikniku, szukanie sponsorów, pakowanie losów Loterii Parafialnej a potem … stanęli w iście SŁUŻEBNEJ funkcji… pieczenie kiełbasek, robienia popcornu, waty cukrowej, wojskowej grochówki, kapuśniaku, obsługi wciąż długiego szeregu ludzi chcących posilić się słodkim ciastem, smalcem z kiszonym ogórkiem i innymi atrakcjami… Nic nie widzieli, nic nie przeżyli. Była tylko służba dla tych, którzy nieustannie przychodzili… .  PO CO TO WSZYSTKO ? Po co P. Sylwia, Magda, Ewa, Lidia, Ala, Marcin. Roman, Kuba i inni się spotykali? Nie ma sensu ?  Ma. Nie chodzi tylko o radość spotkania i bycia razem. Chodzi o ty by ktoś inny zobaczył, że robimy to dla większej chwały Boga, który jest w każdym człowieku. O bogactwo obdarowani człowieka przez człowieka. Było to na pięknym i pełnym zieleni z oczkiem wodnym terenie obok świątyni. Jeśli przeszedł tu ktoś, kto rzadko tu zagląda do kościoła i zobaczył ludzi, którzy z wiary czynią dobro to warto… .

Dziękuję moim księżom współpracownikom, ks. Arturowi i ks. Wojciechowi. Dziękuję wszystkim, którzy serce i swój czas na przygotowanie i trwanie pikniku oddali. Jest ich tak wielu. Z pokorą trzeba by im te dobre ręce i serca całować. Dziękuję wszystkim, którzy powiedzieli „tak” na naszą prośbę i nas wsparli z serca wielkiego, czymkolwiek, od lat wierni nasi przyjaciele, za których modlimy się stale.

Ks. Marek Rusak